
Życiowa pasja. Akwarystyka słodkowodna
Akwarystyka
słodkowodna stała się moją pasją bardzo wcześnie. Sięgając pamięcią do
lat młodości wydaje mi się, że ojciec założył akwarium w domu po raz
pierwszy pod koniec lat 90. Przez pierwszy rok nie byłem zafascynowany
życiem słodkowodnych zwierząt. Na głowie miałem właściwie tylko szkołę,
a większość wolnego czasu poświęcałem piłce nożnej i bieganiu. Z czasem
zacząłem się przyglądać codziennym czynnościom ojca i w dość krótkim
czasie zaraziłem się tą pasją. Każdego wieczora dyskutowaliśmy na temat
warunków wodnych, tego jak należy karmić i pielęgnować rybki. Ojca
próbowałem zawsze zaskoczyć jakąś nową informacją, ale niestety to on
pierwszy miał okazję do zaznajomienia się ze starą, ale solidną
literaturą tematyczną. Pamiętam zaledwie kilka książek, żadna niestety
nie przeżyła przeprowadzki na wieś, ale jedną z najciekawszych jakie
miałem w ręce było z pewnością "Moje akwarium"; niestety autora nie
jestem w stanie sobie już przypomnieć, ponieważ minęło od tego czasu już
sporo lat. Wiem, że na głównej był bodajże karaś złoty, a samo wydanie
sięgało połowie lat siedemdziesiątych. Sporo się z niej nauczyłem i
chociaż zawarte tak porady na temat projektowania własnego oświetlenia
przy użyciu zwykłej żarówki wydawały się nieco przeterminowane, to
zdobyłem dzięki niej solidną podstawę, dzięki której mogłem się dalej
rozwijać.
W tamtym okresie dostęp do książek był już całkiem pokaźny, chociaż z
czasem zacząłem coraz więcej czasu spędzać w Internecie. Tematu
akwarystyki słodkowodnej nie poruszało wiele źródeł, a większość była
wówczas dość prymitywna. Pamiętam jednak jakiś charakterystyczny serwis
lub niewielki blog (wtedy raczej nie mówiono o blogosferze), który
posiadał dość bogato opisane wybrane gatunki ryb. Swego czasu sam
myślałem o założeniu jakiejś strony www na tematy związane z
prowadzeniem akwarium, bo w końcu
akwarystyka słodkowodna
to można życiowa pasja, ale jakoś zawsze brakowało czasu, albo
umiejętności. Ta strona nie powstałaby dzięki kilku osobom, które
pomogły mi zainstalować prosty szablon na serwerze, ale o tym powiem Wam
w następnym wpisie. Chciałbym wytłumaczyć po co czytacie tą stronę i co
mogę Wam zaoferować.
Blog o akwarystyce. Po co kolejny?
Po co kolejny? Nadal uważam, że wiedza związana z akwarystyką kuleje.
Sklepy zoologiczne i akwarystyczne rozwijają się bardzo wolno, sprzęt
jest stosunkowo drogi, a ludzie, którzy dopiero zaczynają myśleć o tej
dziedzinie hobbystycznej zazwyczaj i tak zaczynają od bojownika
syjamskiego albo teleskopu w kuli - chciałbym zmienić ten trend i włożyć
coś swojego. Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się zachęcić kolejne
osoby do pracowania nad swoimi zbiornikami, brania udziału w
międzynarodowych konkursach i wielu innych imprezach. Aktywnie myślę
jeszcze o założeniu klubu akwarystycznego w swoim mieście, ale na razie
nie mam na to czasu. Wierzę, że razem zbudujemy lepszą rzeczywistość i
choć trochę wpłyniemy na rozwój akwarystyki w naszym kraju. Na tym blogu
będą publikowane zazwyczaj moje osobiste doświadczenia na temat
prowadzonych zbiorników; nie wykluczam także stworzenia małej galerii i
księgi gości. Na razie to tyle, witam serdecznie i do zobaczenia w
kolejnych wpisach.
Paweł